Czerwcowe porady: wypróbuj 5 przepisów na wykorzystanie kwiatów czarnego bzu

Data publikacji 15.6.2020

Po odurzającej woni kwitnącego bzu na pewno poznasz, że w końcu nadeszło lato. Wielkie jak talerze białe kwiaty można zobaczyć na początku czerwca w pobliżu ścieżek rowerowych, a także obok domów, gdzie dawniej właściciele sadzili bez, aby chronił budynek przez złymi siłami. Weekendowe popołudnie zachęca do tego, abyś połączył przyjemne z pożytecznym, nazbierał podczas spaceru pełen kosz bzu, a potem przygotował z niego przynajmniej jedną ze smakowitości, dzięki którym dosłownie posmakujesz lata.

Zanim zaczniesz gotować, warto wiedzieć o kwiatach czarnego bzu parę rzeczy:

  • Nigdy nie zbieraj bzu przy ulicach, gdzie jest on zanieczyszczany przez spaliny.
  • Najlepiej jest zebrać kwiaty podczas  ciepłego, słonecznego dnia popołudniu, kiedy są najbardziej otwarte i dzięki temu uwolnią maksimum zapachu i smaku.
  • Przed użyciem w kuchni wytrzep dokładnie każdy z kwiatów, aby w ten sposób pozbyć się wszystkich żuczków oraz innych owadów. Ale uważaj, nie myj bzu – stracisz w ten sposób cenny płyn!
  • Na koniec pozbądź się jak największej ilości gałązek i łodyżek tak, aby zostało Ci tylko białe kwiatostany – oprócz nich i owoców reszta rośliny zawiera toksyny, które nie są zbyt korzystne dla naszego zdrowia.

Nie odkładaj zbyt długo zbierania kwiatów bzu, bo mogą przekwitnąć! A może już od dawna Twoja kuchnia jest ich pełna i nie możesz się doczekać, aż wyczarujesz z nich coś dobrego? Jeśli tak, to zaczynajmy!

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Orzeźwiający syrop o niezastąpionym smaku możesz użyć w wielu różnych przepisach i spokojnie wykorzystać nawet przez rok

  • 1 kg cukru
  • 1,5 l wody
  • 4 cytryny (najlepiej bio lub dokładnie oczyszczonych)
  • 30–50 kwiatów czarnego bzu
  • 55 g kwasku cytrynowego

Rozpuść cukier w gorącej wodzie. Kiedy wystygnie, dodaj drobno startą skórkę z cytryny, cytryny pokrojone w kółeczka, kwasek cytrynowy, a na sam koniec kwiaty bzu. Wszystko wymieszaj, przykryj naczynie czystą ściereczką, przymocuj ją wokół gumką lub sznurkiem  i pozostaw płyn na 48 h, aby się nasycił. Po tym czasie syrop można odcedzić i rozlać do wysterylizowanych butelek, w których w ciemnym i chłodnym miejscu syrop wytrzyma kilka tygodni. Jeśli chciałbyś przechowywać je dłużej, można go zamrozić w plastikowym pojemniku lub w klasyczny sposób pasteryzować w specjalnym garnku. W ten sposób będziesz mógł się nim delektować również po dłuższym upływie czasu. Nie zapomnij oznaczyć gotowego produktu stylową zawieszką !  

Zastosowań dla syropu jest naprawdę nieskończona ilość – oprócz tradycyjnej lemoniady można go dodawać do koktajli, lodów, z jego pomocą uświetnisz tradycyjny sos winegret do sałatek, mrożoną herbatę oraz wszystkie pieczone smakołyki.

 

Prawdziwa specjalność to alkoholowy koktajl Hugo, w którym syrop z kwiatów bzu odgrywa niezastąpioną rolę. Nie ma nic prostszego, niż przygotować go przy pomocy syfonu do napojów gazowanych, zaprosić paru przyjaciół i rozkoszować się letnim wieczorem ze szklanką schłodzonego drinka w dłoni. 

Koktajl Hugo

Na butelkę Syfonu do napojów gazowanych myDRINK nałóż wyciskacz soku i wyciśnij do butelki 2 limonki. Zdejmij wyciskacz i dodaj do butelki 80 ml syropu z kwiatów czarnego bzu, 300 ml wody oraz 400 ml białego wina.

Zamknij butelkę i włóż ją do syfonu. Przyciśnij krótko przycisk do nasycania napojów (krócej niż sekundę) od 6 do 10 razy i przygotuj orzeźwiający koktajl Hugo.

Wyjmij butelkę z syfonu, podnieś szare zamknięcie, aby uruchomić powolne odpowietrzanie i poczekaj, aż nadmiar gazu odejdzie z butelki i przestanie syczeć. Nie używaj niebieskiego zamknięcia do szybkiego odpowietrzania!

Nalej Koktajl Hugo do szklanek z lodem z liśćmi mięty i podawaj.

Napój doprowadzisz do doskonałości, jeśli dodasz do niego zamrożone w foremce do lodu kwiaty bzu – efekt końcowy zachwyci na pewno nie tylko Ciebie!

Bezowy „cydr“

  • 450 g cukru
  • 2 duże / 3 małe cytryny (najlepiej bio lub dokładnie oczyszczone)
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 3,8 litra wody
  • 10 kwiatów czarnego bzu

Rozpuść cukier w jednym litrze gorącej wody. Dodaj resztę wody, cytryny pokrojone w kółka oraz ocet. Włóż kwiaty bzu do wystarczająco dużej miski i zalej je przygotowanym płynem. Przykryj miskę czystą ścierką, przymocuj ją sznurkiem lub klamerkami i pozostaw na 24-48 godzin do nasycenia. Jeśli możesz, przemieszaj płyn rano i wieczorem. Po dwóch dniach pojawią się oznaki kiszenia w postaci bąbelków na powierzchni. Jeśli się tak nie stanie, dodaj małą szczyptę drożdży i poczekaj kolejny dzień lub dwa. W zamian otrzymasz orzeźwiający, musujący napój wprost stworzony na gorące, letnie wieczory.

Smażone kwiaty czarnego bzu

Na słono lub na słodko – pokochasz ten niecodzienny „kotlet”.

  • ¼ l mleka
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • około 120 g / 3 łyżki mąki tortowej
  • szczypta proszku do pieczenia / łyżka piwa
  • olej słonecznikowy do smażenia
  • do smaku: ser (np. parmezan) lub cukier i cynamon

Wszystkie składniki wymieszaj ubijakiem. Mąkę lub mleko dodawaj według potrzeby. Końcowa konsystencja powinna przypominać ciasto naleśnikowe, które zarówno przylega do ubijaka, jak i z niego ścieka. Rozgrzej olej jak najmocniej w głębokiej patelni (na przykład w rondelku) tak, aby kwiat prawie całkowicie się w nim zanurzył. Kwiaty, po jednym, zanurzaj w cieście, trzymając za łodyżkę przenoś do rondelka, poczekaj 20-30 sekund, aż się zarumienią, a potem z powrotem trzymając za łodyżki przenoś na papierowy ręcznik, gdzie spłynie z nich nadmiar tłuszczu. Do bezpiecznego przenoszenia użyj kucharskiej pęsety. Nie odrywaj łodyżek, ale także ich nie jedz (są twarde) i nie obracaj kwiatów podczas smażenia.

Jeśli wybrałeś słony wariant, smażony kwiat bzu podawaj na przykład z ziemniaczanym puree i mizerią lub tak po prostu, z sosem czosnkowym. Słodki wariant możesz udoskonalić obtoczeniem w cukrze z cynamonem i podawać na przykład do kawy. Smacznego!

Dobra rada: nie bój się zmieniać wariantów składników według swoich preferencji – mleko 3,2% lub 1,5%, mąka orkiszowa, pełnoziarnista…

Bezowe magdalenki

Rozpływający się w ustach, słodki francuski przysmak powinien przynajmniej raz spróbować każdy. Wypróbuj nasz przepis na letni, pachnący wariant!

  • 80 g masła (+ na nasmarowanie foremek)
  • 80 g cukru kryształu
  • 2 jajka
  • 120 g mąki (+ na wysypanie do foremek)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 łyżki syropu z kwiatów bzu

Przy pomocy robota kuchennego ubij jajka z cukrem tak, aby otrzymać jasną i lekką pianę. Właściwą konsystencję poznasz po tym, że za ubijakiem będą się tworzyć ślady, a masa podwoi swoją objętość. W międzyczasie rozpuść w rondelku masło i poczekaj, aż zacznie pachnieć orzeszkami. W ten sposób wytworzysz tzw. brązowe masło, które doda magdalenkom koloru i smaku. Następnie przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wmieszaj do piany. Na koniec dodaj do miski także rozpuszczone masło oraz syrop z kwiatów czarnego bzu, wymieszaj i odstaw na przynajmniej 20 minut do lodówki. Rozgrzej piekarnik do 200 °C (piekarnik z termoobiegiem tylko na 180 °C), silikonową formę na magdalenki nasmaruj rozpuszczonym masłem, posyp mąką i napełnij ciastem. Pozostaw w otworach trochę miejsca, w piekarniku magdalenki wyrosną. Piecz 8-10 minut, aż się zarumienią i po wyjęciu z piekarnika pozostaw do wystygnięcia.

Na koniec posyp gotowe magdalenki cukrem, polej prostą polewą z cukru pudru oraz syropu z kwiatów bzu lub zjedz je o tak, bez niczego. Tak czy tak, na pewno będą Ci smakować!

Komentarze

Komentarz można dodać tylko po zalogowaniu/rejestracji.

Zarejestruj się